KRAINA WIECZNYCH ŁOWÓW

Pożegnanie…


Jak lot żurawi wiosenny ogarniasz świat spojrzeniem nadziei w przedświcie jutrzenki,
tak u schyłku jesieni nie podniesiesz wzroku, gdy blask życia dogasa ostatni…

Z leśnych duktów pójdziemy na wieczne łowy
z ciężarem wspomnień żegnani chorałem lasu,
jeśli ptak jakiś zakwili – lub ciszą milczenia okryci…

Tyle nas będzie w pamięci – ile w tych, co zostali…

           Krzysztof Jan Szpetkowski „Obrazki Łowieckie”